BitTorrent przez TORa nie jest bezpieczny!
Udowodniło to pięciu specjalistów z Francuskiego Instytutu Informatyki, którzy przez 103 dni monitorowali przez zwykłego laptopa większość(!) użytkowników BitTorrenta w Sieci – 148 mln adresów IP. Udało im się zidentyfikować adresy IP większości osób wstawiających torrenty oraz zrekonstruować historię transferu plików większości użytkowników, którzy w badanym okresie wymienili się ponad dwoma miliardami plików. Badacze uzyskali adresy IP ponad 70% użytkowników BitTorrenta, łączących się z trackerami przez TORa. Możliwe było też połączenie zidentyfikowanego adresu IP z adresami IP używanymi przez inne aplikacje danego użytkownika w cebulowym systemie trasowania.
Wykorzystano 3 metody ataku na użytkowników BitTorrent w sieci TOR, opisane dokładnie przez Webhosting. Oryginalny materiał Francuzów: Bluebear – Exploring Privacy Threats in BitTorrent.
Sam Jakob Appelbaum, jeden z twórców Tora, na swoim blogu ostrzega przed mieszaniem BitTorrenta z cebulowym trasowaniem: istota działania protokołu BT oraz jego implementacji w klientach powoduje niemal zupełnie niwelowanie anonimizującego efektu TORa.
Nie tędy droga do prywatności w sieci. Zresztą TOR przez swoje wady, takiej jak statyczne trasowanie oraz uzależnienie od niewielkiej liczby węzłów wyjściowych (exit node) w Polsce działa bardzo kiepsko. A używanie TOR-a w trybie exit node niesie ogromne ryzyko dla użytkownika: przepływa przez niego rzeka informacji innych użytkowników o których nie ma pojęcia ale za którą jest odpowiedzialny: jego adres IP jest ostatnim węzłem przed docelowym adresem w Sieci. Jeśli to Was nie przekonuje polecam ten wpis na angielskim blogu ku przestrodze: “Dlaczego trzeba mieć jaja ze stali żeby używać exit node TOR-a“. Jeśli wolicie po polsku polecam Google Translate.
Głodna bestia Google chce wszystkich Twoich prywatnych danych
Google wydaje się być ponad przestrzeganie prywatnioścci czy zasad przechowywania danych o użytkownikach, twierdząc, że robi to żeby “uczyć się od dobrych, walczyć ze złymi użytkownikami, [oraz] wynajwywać przyszłość.” Poczytajcie więcej o tym jak Google przechowuje Wasze prywatne dane na blogu Ars Technica.
Większość ludzi sądzi że Google to tylko wyszukiwarka i reklamy w Internecie, ale tak naprawdę Google to znacznie więcej; celem jest stanie się jedynym źródłem zaspokajania wszystkich potrzeb użytkowników Internetu. Przyjrzyjcie się podsumowaniu aktywności Google w różnych dziedzinach w filmie na YouTube: HUNGRY BEAST – Google wants to know all about You
Więc, oni są tacy wielcy, Ty tak nieznaczący – co możemy zrobić? Możesz korzystać z tego co Google oferuje, ale nie zrzekać się swojej prywatności dając im wszystkie swoje prywatne informacje jakich zarządają – za Twoją wiedzą lub bez. Będziemy mogli w tym pomóc, więcej informacji niebawem.
Strony:
Fatal error: Call to undefined function SEO_pager() in /homez.195/ipretori/www/ipretorian/wp-content/themes/ipretorian-pl/archive.php on line 49
