Wpisy z tagiem: ‘BitTorrent’

Jul 11

Pioneer One – serial TV dostępny tylko przez BitTorrent okazuje się wielkim sukcesem

Niedawno pisaliśmy o filmie ”Ink” – standardowej produkcji filmowej, która finansowo rozkwitła po umieszczeniu w serwisach torrentowych. Josh Bernhard oraz Bracey Smith poszli krok dalej i stworzyli Pioneer One: serial TV dostępny wyłącznie w sieci BitTorrent. Z ponad 300,000 ściągnięć samej wersji HD Pioneer One szybko stał się najpopularniejszym serialem SciFi udostępnianym na stronach torrentowych.

Tutaj zaczyna się interesująca część: twórcy Pioneer One zebrali $6000 na nakręcenie pilota serialu przez projekt Kickstarter, ale żeby zakończyć kręcenie całej serii zespół potrzebował dotacji od ludzi chcących dobrowolnie wesprzeć projekt. Celem było zebranie 20.000$ na kolejne 3 odcinki. To pierwszy raz kiedy producenci filmowi zwrócili się bezpośrednio do widzów, nie reklamodawców czy wielkich studiów filmowych. Odpowiedź internautów była niesamowita:  cel 20.000$ został osiągnięty w zaledwie 10 dni(!), podczas pisania tego artukułu wysokość dotacji wynosi 23,956$ i stale wzrasta. Cytując słowa Josha Bernharda w wywiadzie, jakiego udzielił serwisowi TorrentFreak: “Odpowiedź na pilot była niewiarygodna. Zajęło nam tydzień oswojenie się z myślą jak wielu ludzi widziało i polubiło nasz film. Także szczególnie satysfakcjonujące było widzieć jak wielu ludzi wciągnęła nasza historia. Nigdy nie byłem w stanie uzyskać takiego zaagnażowania od audytorium o takiej skali. To jest dla nas rodzaj potwierdzenia słuszności naszych pomysłów i daje nam wiarę w kontynuowanie projektu.”

My także wsparliśmy finansowo Pioneer One i zachęcamy Was do tego samego. Twórcom życzymy powodzenia i świetnych pomysłów na kolejne odcinki. Wierzymy że to jest krok w stronę właściwego podejścia do materiałów autorskich: płać jeśli używasz, nie “płać bo Ci każemy”.

May 05

BitTorrent przez TORa nie jest bezpieczny!

TOR logo

Udowodniło to pięciu specjalistów z Francuskiego Instytutu Informatyki, którzy przez 103 dni monitorowali przez zwykłego laptopa większość(!) użytkowników BitTorrenta w Sieci – 148 mln adresów IP. Udało im się zidentyfikować adresy IP większości osób wstawiających torrenty oraz zrekonstruować historię transferu plików większości użytkowników, którzy w badanym okresie wymienili się ponad dwoma miliardami plików. Badacze uzyskali adresy IP ponad 70% użytkowników BitTorrenta, łączących się z trackerami przez TORa. Możliwe było też połączenie zidentyfikowanego adresu IP z adresami IP używanymi przez inne aplikacje danego użytkownika w cebulowym systemie trasowania.

Wykorzystano 3 metody ataku na użytkowników BitTorrent w sieci TOR, opisane dokładnie przez Webhosting. Oryginalny materiał Francuzów: Bluebear – Exploring Privacy Threats in BitTorrent.

Sam Jakob Appelbaum, jeden z twórców Tora, na swoim blogu ostrzega przed mieszaniem BitTorrenta z cebulowym trasowaniem: istota działania protokołu BT oraz jego implementacji w klientach powoduje niemal zupełnie niwelowanie anonimizującego efektu TORa.

Nie tędy droga do prywatności w sieci. Zresztą TOR przez swoje wady, takiej jak statyczne trasowanie oraz uzależnienie od niewielkiej liczby węzłów wyjściowych (exit node) w Polsce działa bardzo kiepsko. A używanie TOR-a w trybie exit node niesie ogromne ryzyko dla użytkownika: przepływa przez niego rzeka informacji innych użytkowników o których nie ma pojęcia ale za którą jest odpowiedzialny: jego adres IP jest ostatnim węzłem przed docelowym adresem w Sieci. Jeśli to Was nie przekonuje polecam ten wpis na angielskim blogu ku przestrodze: “Dlaczego trzeba mieć jaja ze stali żeby używać exit node TOR-a“. Jeśli wolicie po polsku polecam Google Translate.

Feb 07

“Ink” – film który rozkwitł na BitTorrencie

Jeśli wierzyć MPAA, RIAA i innym tego typu instytucjom, kiedy film trafi do sieci BitTorrent, to twórcy są zgubieni: nie zobaczą już z niego ani grosza, bankructwo przedsięwzięcia jest nieuniknione. Tymczasem film “Ink” pary filmowców Jamina i Kiowy Winans jakby o tym nie wiedział i odniósł sukces komercyjny właśnie na Torrencie. Stworzony przy małym budżecie ale ze świetnymi pomysłami film z gatunku urban fantasy o najemniku pojawiającym się w snach ośmioletniej dziewczynki w śpiączce nie spotkał się z zainteresowaniem studiów z Hollywood – żadne go nie chciało. Twórcy nie załamali rąk i zdecydowali się sami dystrybuować film przez swoją firmę Double Edge Films. Pomimo zdobycia kilku nagród, w tym “Best International Feature” na festiwalu filmowym w Denver, sprzedaż do kin oraz na DVD i Blu-ray była niewielka.

Aż do listopada 2009 roku, kiedy “Ink” został zpiracony i trafił na kilka serwisów torrentowych. W ciągu ok tygodnia został ściągnięty w niewiarygodnej ilości 400 000 razy, trafiając do TOP10 najpopularniejszych filmów serwisu TorrentFreak. Sukces niemożliwy do osiągnięcia w tradycyjnym modelu filmowym okazał się możliwy online. Jeśli wierzyć MPAA i tego typu instytucjom, twórcy “Ink” powinni zbankrutować – przecież ich film był dostępny za darmo w Internecie. Jednakże stało się coś wręcz odwrotnego: Internauci entuzjastycznymi recenzjami wyciągnęli film aż na 16 miejsce w rankingu IMDb, skutkując dramatycznym wzrostem sprzedaży płyt DVD i Blu-ray. W przeciwieństwie do większości szefów studiów filmowych Hollywood twórcy “Ink” postanowili docenić swoich pirackich fanów, Kiowa napisała do TorrentFreak: “Zrobiliśmy ten film w Denver z budżetem 250 tys dolarów i walczyliśmy sami przez ostatnie 10 miesięcy, żeby trafił do kin w 15 miastach. Hollywood twierdziło, że nie wiedzą jak reklamować ten film i że nie ma on potencjalnej publiczności; co uczynił BitTorrent w parę dni jest dowodem, że Hollywood się myli.”

Niemiecki magazyn Gulli.com przeprowadził wywiad z twórcami “Ink”, którzy wyrazili swoje zaszokowanie takimi wiadomościami i nowym kręgiem fanów. Kiowa wyjaśniła, że osiągnęli komercyjny sukces nie tylko dzięki sprzedaży płyt  DVD i Blu-ray, ale także dzięki hojnym darowiznom od Internautów z całego świata, którzy wpłacają dobrowolne datki przez konto paypal na stronie Double Edged Films: “Jeśli obejrzałeś ten film online za darmo i chciałbyś nas wspomóc jak możesz, kliknij tu”. ”Ink” jest dostępny na serwisach Netflix, Blockbuster, iTunes – oraz BitTorrent oczywiście. Jeśli obejrzeliście go za darmo, zachęcamy do wsparcia twórców.

"Ink" from official website

Wiadomość z tego jest całkiem jasna: Filmowcy, nie bądźcie zakładnikami dużych studiów filmowych! Twórzcie filmy, publikujcie je online i zobaczycie, co się stanie..

Feb 04

ISP wygrywa w sądzie ze studiami z Hollywood

Australijski ISP iiNet został w zeszłym roku pozwany przed sąd przez AFACT, Australian Federation Against Copyright Theft – australijską feredację przeciw kradzieżom własności intelektualnej, która reprezentuje większość ze studiów nagraniowych Hollywood:  Village Roadshow, Universal Pictures, Warner Bros Entertainment, Paramount Pictures, Sony Pictures Entertainment, Twentieth Century Fox Film Corporation, Disney Enterprises, Inc. oraz Seven Network. Firma iiNet została oskarżona o nie podejmowanie działań zapobiegających ściąganiu materiałów chronionych prawami autorskimi przez swoich Klientów przez sieć BitTorrent.

Sędzia Cowdroy wydając werdykt na korzyść iiNet podkreślił, że jakkolwiek rzeczywiście prawa autorskie zostały naruszone, dostawca internertu nie autoryzował tych działań. Podał bardzo dobry przykład: usługa ISP jest w swojej istocie bardzo podobna do usługi poczty: polega na wysyłaniu i odbieraniu pakietów Klientów, a nie jest odpowiedzialna za ich zawartość, która jest prywatną sprawą Klienta.

Nie popieramy piractwa, ale sprzeciwiamy się stanowczo praktykom studiów nagraniowych widzących w każdym złodzieja, a nie robiących nic, żeby wyeliminować piractwo: gdyby fimy i muzyka były dostępne w sieci w przystępnych cenach i łatwe do nabycia, nakład wysyłku na ich odszukanie w pirackiej formie przestałby mieć sens. Tymczasem studia nagraniowe czy agencje chroniące prawa autorskie domagają się wprowadzenia totalnego monitorowania Internetu pod pozorem ochrony praw autorskich. Tylko czekajmy aż ktoraś z nich opatentuje pomysł nucenia pod prysznicem – z dnia na dzień wszyscy staniemy się przestępcami.

Transmisja danych w sieci jest tak samo poufną i prywatną sprawą jak rozmowa telefoniczna – a jednak wiele firm i instytucji to robi nie kryjąc się z tym, dlatego że jest to łatwe: do sieci może mieć dostęp każdy, dostęp do infrastruktury telekomunikacyjnej wymaga zgody Operatora. Dlatego należy we własnym interesie monitorować jakie informacje o nas są bez naszej wiedzy odczytywanie z naszego komputera podczas surfowania w sieci, ponieważ są o wiele łatwiej dostępne od treści rozmowy telefonicznej.

Ciekawostką jest postawa portalu Gazeta.pl, która najpierw jako jedna z pierwszych podała informację o wygranej iiNet w sądzie, po czym.. usunęła cały artykuł po kilku godzinach. Cenzura? Ale w sieci nic nie ginie, został ślad w FriendFeed:Gazeta.pl usunęła artykuł o wygranej iiNet w sądzie - ślad pozostał

Strony:


Fatal error: Call to undefined function SEO_pager() in /homez.195/ipretori/www/ipretorian/wp-content/themes/ipretorian-pl/archive.php on line 49