Wpisy z tagiem: ‘Prawo’

Mar 17

Hadopi we Francji nie działa, współdzielenie plików legalne w Hiszpanii

Sześć miesięcy po wprowadzeniu we Francji surowego prawa HADOPI, pozwalającego na odcinanie Internautów od sieci po trzech ostrzeżeniach piractwo wzrosło zamiast spaść. Nowe badania opublikowane przez Uniwersytet z Rennes wskazują że krytycy Hadopi mieli rację: badacze sprawdzili zwyczaje Internautów przed i po wprowadzeniu Hadopi we Francji i stwierdzili wzrost piractwa po wprowadzeniu Hadopi o 3%. Ludzie się przełączyli na inne metody współdzielenia plików, nie objęte przez Hadopi. Kolejna porażka polityków tworzących prawo na temat rzeczy, których nie rozumieją w podstawowym stopniu. Możemy tylko potwórzyć za TorrentFreak: “Odpowiedzią na zwiększanie skali piractwa na świecie nie jest legislacja. Zamiast tego, branża rozrywkowa osiągnie więcej rozszerzając swój biznes online by zaspokoić oczekiwania dzisiejszych konsumentów”.

W Hiszpanii grupa SAGE (Sociedad General de Autores y Editores) przegrała w sądzie sprawę przeciw serwisowi Donkey elrincondejesus.com: sędzia Raul N. García Orejudo zadeklarował, że niekomercyjne współdzielenia plików i użytkowanie sieci P2P działających non-profit jest legalne. “Sieci P2P są jedynie kanałami transmisji danych między użytkownikami Internetu i na tej bazie nie naruszają praw własności intelektualnej”, powiedział. Dlatego jeśli użytkownicy indywidualni sieci BitTorrent lub eDonkey wejdą w posiadanie materiału chronionego prawem autorskim dla celów non-profit – jest to zupełnie legalne. SAGE liczyła na coś biegunowo odmiennego, taki wynik to katastrofa dla firmy.

Na Litwie grupa zwalczająca piractwo LANVA przegrała sprawę w sądzie przeciw znanemu serwerowi BitTorrenta LinkoManija.net. Samozwańczy śledczy przedłożyli w sądzie zrzuty ekranowe adresów IP użytkowników programu uTorrent. Dowody były zbierane we współpracy z urzędnikiem lokalnej policji, jednakże żadna ze stron nie miała uprawnień do prowadzenia tego rodzaju śledztwa. Sędzia zamknął sprawę z powodu przedstawienia nieważnych dowodów, oraz stwierdził że LANVA nie miała prawa do zbierania danych o użytkownikach, jakie zbierała. Dodatkowo zarządził, że takie techniki zbierania danych muszą być najpierw oficjalnie zatwierdzone, zanim zostaną użyte.

Nasuwanie się pytanie do “obrońców praw autorskich”: cel uświęca środki?

Mar 03

Gromadzenie danych sprzeczne z konstytucją

Operatorzy w całej Europie muszą przechowywać ogromne ilości danych o abonentach. Rejestrują wszystkie połączenia i trzymają historię poczynań w sieci Użytkowników, bo wymaga tego od nich unijna dyrektywa. W każdym państwie unijnym, gdzie zostało to prawo wdrożone, budziło wiele wątpliwości dotyczących legalności tych zapisów. W Niemczech protesty przyniosły skutek: niemiecka ustawa o prewencyjnym gromadzeniu danych na temat łączności telefonicznej i internetowej jest sprzeczna z konstytucją – orzekł Federalny Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe. I kazał operatorom usunąć posiadane dane.

W Polsce mamy jeszcze bardziej restrykcyjne prawo: od początku 2010 roku w życie weszło w życie rozporządzenie Ministerstwa Infrastruktury o retencji danych. Nakłada ono na operatorów i dostawców internetu konieczność zapisywania danych m.in. na temat lokalizacji(!) każdego abonenta w trakcie połączenia, odbiorcy, czasu trwania, itp. Nie tylko dane o rozmowach telefonicznych są rejestrowane, Twój dostawca Internetu najprawdopodobniej ma kompletną historię Twoich działań w Sieci z ostatnich miesięcy! Na jakie stony wchodziłeś/aś, co ściągałeś/aś, z kim i o czym rozmawiałeś/aś.

Takie są niestety fakty – sami musimy dbać o prywatność naszych danych. Więcej w dzisiejszym Pulsie Biznesu.

Feb 18

LOPPSI2, francuski pomysł na cenzurę przez Trojana

Francja ma oczywistą ambicję posiadania najściślej monitorowanego i “oczyszczonego” Internetu: niższa Izba parlamentu właśnie przegłosowała nowy pakiet przepisów bezpieczeństwa znany jako LOPPSI2, który jest zbiorem procedur i narzędzi bezpieczeństwa, w skład którego wchodzą rządowe wirusy komputerowe typu Trojan, masowe rejestrowanie danych obywateli (“Pericles”), oraz wymóg wobec dostawców ISP cenzurowania stron www będących na rządowych czarnych listach – cytując serwis ArsTechnica.

Niesławna dyrektywa HADOPI została wprowadzona do francuskiego prawa w zeszłym roku, ale prezydent Sarkozy nadal nie jest zadowolony; w styczniowym przemówieniu [Francuski PDF] powiedział: “Im więcej będziemy automatycznie “oszyszczać” sieci i serwery ze wszystkich źródeł piractwa, tym mniej będzie konieczne sięganie do metod narzucanych Internautom. Dlatego musimy, bez zwłoki, wypróbować filtrtowanie.”

Czyli w normalnych słowach: zainstalujemy Ci Trojana na komputerze i będziemy rejestrować wszystko co robisz w Sieci, ale to dla Twojego dobra i im więcej będziemy Cię kontrolować, tym mniej ta kontrola będzie potrzebna.

Panie Sarko, czy Pan siebie słyszy?

Naprawdę współczujemy Internautom we Francji, teraz używanie Internetu będzie jak spacer po polu minowym. Będziemy Wam w stanie pomóc, bądźcie w kontakcie.

Feb 04

ISP wygrywa w sądzie ze studiami z Hollywood

Australijski ISP iiNet został w zeszłym roku pozwany przed sąd przez AFACT, Australian Federation Against Copyright Theft – australijską feredację przeciw kradzieżom własności intelektualnej, która reprezentuje większość ze studiów nagraniowych Hollywood:  Village Roadshow, Universal Pictures, Warner Bros Entertainment, Paramount Pictures, Sony Pictures Entertainment, Twentieth Century Fox Film Corporation, Disney Enterprises, Inc. oraz Seven Network. Firma iiNet została oskarżona o nie podejmowanie działań zapobiegających ściąganiu materiałów chronionych prawami autorskimi przez swoich Klientów przez sieć BitTorrent.

Sędzia Cowdroy wydając werdykt na korzyść iiNet podkreślił, że jakkolwiek rzeczywiście prawa autorskie zostały naruszone, dostawca internertu nie autoryzował tych działań. Podał bardzo dobry przykład: usługa ISP jest w swojej istocie bardzo podobna do usługi poczty: polega na wysyłaniu i odbieraniu pakietów Klientów, a nie jest odpowiedzialna za ich zawartość, która jest prywatną sprawą Klienta.

Nie popieramy piractwa, ale sprzeciwiamy się stanowczo praktykom studiów nagraniowych widzących w każdym złodzieja, a nie robiących nic, żeby wyeliminować piractwo: gdyby fimy i muzyka były dostępne w sieci w przystępnych cenach i łatwe do nabycia, nakład wysyłku na ich odszukanie w pirackiej formie przestałby mieć sens. Tymczasem studia nagraniowe czy agencje chroniące prawa autorskie domagają się wprowadzenia totalnego monitorowania Internetu pod pozorem ochrony praw autorskich. Tylko czekajmy aż ktoraś z nich opatentuje pomysł nucenia pod prysznicem – z dnia na dzień wszyscy staniemy się przestępcami.

Transmisja danych w sieci jest tak samo poufną i prywatną sprawą jak rozmowa telefoniczna – a jednak wiele firm i instytucji to robi nie kryjąc się z tym, dlatego że jest to łatwe: do sieci może mieć dostęp każdy, dostęp do infrastruktury telekomunikacyjnej wymaga zgody Operatora. Dlatego należy we własnym interesie monitorować jakie informacje o nas są bez naszej wiedzy odczytywanie z naszego komputera podczas surfowania w sieci, ponieważ są o wiele łatwiej dostępne od treści rozmowy telefonicznej.

Ciekawostką jest postawa portalu Gazeta.pl, która najpierw jako jedna z pierwszych podała informację o wygranej iiNet w sądzie, po czym.. usunęła cały artykuł po kilku godzinach. Cenzura? Ale w sieci nic nie ginie, został ślad w FriendFeed:Gazeta.pl usunęła artykuł o wygranej iiNet w sądzie - ślad pozostał

Jan 20

Oficjalnie mamy w Polsce cenzurę

Cenzura

Mamy w Polsce oficjalnie wprowadzoną cenzurę Internetu.

Rada Ministrów zaakceptowała w trzecim trybie (a są trzy tryby uchwalania ustaw: normalny, przyspieszony i hazardowy) projekt wprowadzenia do ustawy „Prawo telekomunikacyjne” nowego art. 179a, który powołuje do życia Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych. Teraz po decyzji Sądu strona trafi do Rejestru i do 6 godzin od tego faktu każdy operator telekomunikacyjny ma obowiązek ją zablokować. Wnioski o skierowanie strony do Rejestru może składać Policja, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Wywiad Skarbowy lub Służba Celna.

Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych, który ma prowadzić prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, będzie zawierał elektroniczne adresy umożliwiające identyfikację stron internetowych lub innych usług, zawierających tzw. treści niedozwolone. Będą to m.in.:

  • treści pornograficzne z udziałem małoletniego,
  • treści tworzone w celu dokonania kradzieży i oszustw finansowych,
  • treści umożliwiające organizowanie gier hazardowych bez zezwolenia.

Komentatorzy i eksperci nie zostawiają na nowym artykule suchej nitki: pomijając oczywiste kontrowersje wprowadzania złej z zasady cenzury, decydowania o dostępności do zawartości Internetu przez instytucje nie posiadające w tej materii kompetencji, oraz przerzucania obowiązków Państwa na prywatne firmy: blokowanie zakazanych stron dostawcy Internetu mają wykonywać na własny koszt.

Można sobie łatwo wyobrazić, jakie problemy może stworzyć nowe prawo: przy jakiejkolwiek pomyłce w blokowaniu stron, nawet literówce, przedsiębiorcy mogą stracić znaczne pieniądze, a powolność polskiego sądownictwa z pewnością nie umożliwi szybkiego korygowania pomyłek.

Więcej szczegółów: Gry OnLinePCLab, Mediarun, VBeta

Aktualizacja: zobacz jak to w praktyce może wyglądać: strona blackouteurope.pl

Strony:


Fatal error: Call to undefined function SEO_pager() in /homez.195/ipretori/www/ipretorian/wp-content/themes/ipretorian-pl/archive.php on line 49