Gromadzenie danych sprzeczne z konstytucją
Operatorzy w całej Europie muszą przechowywać ogromne ilości danych o abonentach. Rejestrują wszystkie połączenia i trzymają historię poczynań w sieci Użytkowników, bo wymaga tego od nich unijna dyrektywa. W każdym państwie unijnym, gdzie zostało to prawo wdrożone, budziło wiele wątpliwości dotyczących legalności tych zapisów. W Niemczech protesty przyniosły skutek: niemiecka ustawa o prewencyjnym gromadzeniu danych na temat łączności telefonicznej i internetowej jest sprzeczna z konstytucją – orzekł Federalny Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe. I kazał operatorom usunąć posiadane dane.
W Polsce mamy jeszcze bardziej restrykcyjne prawo: od początku 2010 roku w życie weszło w życie rozporządzenie Ministerstwa Infrastruktury o retencji danych. Nakłada ono na operatorów i dostawców internetu konieczność zapisywania danych m.in. na temat lokalizacji(!) każdego abonenta w trakcie połączenia, odbiorcy, czasu trwania, itp. Nie tylko dane o rozmowach telefonicznych są rejestrowane, Twój dostawca Internetu najprawdopodobniej ma kompletną historię Twoich działań w Sieci z ostatnich miesięcy! Na jakie stony wchodziłeś/aś, co ściągałeś/aś, z kim i o czym rozmawiałeś/aś.
Takie są niestety fakty – sami musimy dbać o prywatność naszych danych. Więcej w dzisiejszym Pulsie Biznesu.
LOPPSI2, francuski pomysł na cenzurę przez Trojana
Francja ma oczywistą ambicję posiadania najściślej monitorowanego i “oczyszczonego” Internetu: niższa Izba parlamentu właśnie przegłosowała nowy pakiet przepisów bezpieczeństwa znany jako LOPPSI2, który jest zbiorem procedur i narzędzi bezpieczeństwa, w skład którego wchodzą rządowe wirusy komputerowe typu Trojan, masowe rejestrowanie danych obywateli (“Pericles”), oraz wymóg wobec dostawców ISP cenzurowania stron www będących na rządowych czarnych listach – cytując serwis ArsTechnica.
Niesławna dyrektywa HADOPI została wprowadzona do francuskiego prawa w zeszłym roku, ale prezydent Sarkozy nadal nie jest zadowolony; w styczniowym przemówieniu [Francuski PDF] powiedział: “Im więcej będziemy automatycznie “oszyszczać” sieci i serwery ze wszystkich źródeł piractwa, tym mniej będzie konieczne sięganie do metod narzucanych Internautom. Dlatego musimy, bez zwłoki, wypróbować filtrtowanie.”
Czyli w normalnych słowach: zainstalujemy Ci Trojana na komputerze i będziemy rejestrować wszystko co robisz w Sieci, ale to dla Twojego dobra i im więcej będziemy Cię kontrolować, tym mniej ta kontrola będzie potrzebna.
Panie Sarko, czy Pan siebie słyszy?
Naprawdę współczujemy Internautom we Francji, teraz używanie Internetu będzie jak spacer po polu minowym. Będziemy Wam w stanie pomóc, bądźcie w kontakcie.
Strony:
Fatal error: Call to undefined function SEO_pager() in /homez.195/ipretori/www/ipretorian/wp-content/themes/ipretorian-pl/archive.php on line 49